Dzisiaj znów sowa :) Powstała wczoraj, dzisiaj dokonałam juz tylko kilku poprawek, dopieściłam i oczywiście od razu fotkę strzeliłam. Płomykówka w wersji czarno - białej.
Moja sowa powstała na podstawie przepięknego zdjęcia autorstwa Julii Mead , które zresztą mam od dawna ustawione jako tło na pulpicie komputera.
Poniżej oryginał, który mnie urzekł
Pozdrawiam serdecznie i zmykam, bo muszę dokończyć aniołki .
Aniu, jutro będą gotowe :)
Pozdrawiam serdecznie
Marta


2 komentarze:
Urocza:) I faktycznie jak balerina...
Pozdrawiam mocno.
Zaiste, można się tu zarazić miłością do sów! :)
Prześlij komentarz