niedziela, 12 sierpnia 2012

Girlandy marynistyczne

Miała być jedna girlanda.
Są cztery, bo nie wiedziałam która będzie najlepsza.
I nadal nie wiem, ale przynajmiej klientka ma  w czym wybierać :)














Pozdrawiam i zapraszam  do udziału w moim candy  :)
Marta

17 komentarzy:

  1. Faktycznie wszystkie są śliczne, myślę,że nawet klientka będzie miała problem z wyborem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda fajna i będzie problem,bo osiołkowi w żłobie dano......

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak ,to prawda-wszystkie ładne i sama miałabym problem z wyborem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślisz, że jej ułatwiłaś?;))
    Dla mnie śliczne wszystkie, choć paseczki mają urok niesamowity:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nie mogłabym się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cha, cha - osiołkowi w żłoby dano! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, ja-osiołek zjadła bym z drugiego :)

      Usuń
    2. osobiście też chyba wybrałabym drugą...

      Usuń
  7. Wszystkie robią fajne wrażenie, dobrze, że nie dla mnie, bo nie potrafiłabym wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za wybór. Musze moją Iz przycisnąc do maszyny do szycia...
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam siadaj i szyj ;) dasz radę

      Usuń
    2. Heheheheheh, dobre. mój Red i maszyna, pewnie dałby rade, ale lepiej niech on dechami się zajmie. Ja tam wole by mi maszyny nie tykał jeszcze coś zmajstruje i nie będzie szyć i ja biedna pocznę.

      Piękne, kolorki super. Bardzo a to bardzo mi się podobają. Tak z drugiej strony, hm po co mam szyć jak mam Ciebie , nie?

      Pozdrawiam z daleka
      Iz

      Usuń
  9. Hi hi, ja mojego M. tez bym za maszyną wolała nie sadzać :)
    A Ty na wyjeździe teraz, zdaje się ?

    OdpowiedzUsuń