wtorek, 25 września 2012

Aniołki dla dziewczynek


Coś mi ostatnio ciężko idzie praca. Jakoś tak byle jak...  Niby odpoczęłam, zrelaksowałam się, a tu czego sie nie czepię, to jakoś nie za bardzo wychodzi. Bezwenie jakieś :(
Dobrze, że mam co pokazać z robótek wcześniej wykonanych.
 
Aniołki  - zdecydowanie dla dziewczynek - kwiatuszki, różowy kolor.


 
Aniołek poniżej został przedwczoraj podarowany maleńkiej Zosi z okazji chrztu. Miał być delikatny, biały z kwiatuszkami. Wyszedł tak jak widać i Ani która go zamówiła, bardzo się podobał:)))
 
 
 
Ja tymczasem czekam na powrót weny, a Was serdecznie pozdrawiam :)
Marta

27 komentarzy:

  1. Może pogoda poprawi Ci nastrój i pozwoli by wena wróciła. U nas nie brakuje weny tylko czasu. Przydałabyś się nam tutaj na miejscu, pomogła ;)
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasu dziś wyjątkowo nie brakuje :)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Śliczne aniołki;))Życzę powrotu weny!!!Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprostu są takie dni:) Życzę,żeby szybko minęły :) A Twoje aniołki są cudne!!! Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czasem są takie dni. Dlatego nie wściekam się i nie złoszczę, tylko robię co innego :)
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Cudowne - delikatne i wesołe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję :)
      bardzo lubię robić te aniołki.
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Aniołki takie słodziuchne!
    A wena sama wróci:),

    pozdrawiam cieplutko:)

    moje aniutkowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam cierpliwie na jej powrót :)

      Usuń
  6. Żartujesz sobie z tym brakiem weny, prawda??? :) Aniołki są przecudne, normalnie oczy mi sie do nich śmieją:) Pozdrowienia ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołki zrobiłam zanim wena zwiała... Miło, że Ci się podobają :)))

      Usuń
  7. O Wenę się kochana nie martw,ona tak biega od jednej do drugiej,a aniołki bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech sobie pobiega, odpocznie ode mnie i wraca, bo tesknię za nią :)

      Usuń
  8. Śliczne, moim faworytem jest (chyba) ten różowy. A z weną tak bywa i już... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bywa. Najgorzej, jeśli odchodzi, kiedy jest potrzebna.

      Usuń
  9. Wesolutkie aniołeczki, piękne!!! Życzę powrotu weny ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Weno wracaj:)
    jakie milusinskie te anioleczki:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne te aniołki :)
    Jak tak skumulujesz wenę, to potem będzie eksplozja pomysłów ;)))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń