poniedziałek, 15 lipca 2013

Jeszcze trochę szarości

 Znów obrazki...
 Szare, przecierane, jak pokazywane w poprzednim poście ramki i pudełko na długopisy.
Bardzo lubię  połączenie szarości z czerwienią.
 


 
I rybcie, o których wczoraj zapomniałam wspomnieć.
 

 
 
Muszę się też Wam pochwalić moim wczorajszym wypiekiem - tartą z rabarbarem. Powstała zupełnie spontanicznie, pomiędzy zapiekaniem canelloni, a pieczeniem ciastek lawendowych. Zerknęłam do lodówki, leżał rabarbar, a że słyszałam, że taka tarta jest pyszna, postanowiłam więc spróbować. Rzeczywiście, jest rewelacyjna!!!
 
 
 
Tak, jak na zdjęciu, wyglądała tylko przez moment.
Pozostały okruszki...
 
Pozdrawiam Was serdecznie :**
Marta

9 komentarzy:

  1. Wspaniałości, uwielbiam morskie klimaty :) Wczoraj też miałam ciasto z rabarbarem, dziś to już odległe wspomnienie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczne te Twoje prace :) Ciasto Mniaam :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne obrazki :) Uwielbiam szarości i tarte :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne obrazki. U mnie tarta z rabarbarem była w weekend z tym, że ja dodałam jeszcze borówki i maliny. Pycha, musisz koniecznie spróbować :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. obiecałam, że wpadnę na śniadanie. To ja poproszę kawkę LATE i kawałeczek tarty.
    Chyba, że już się skończyła?? No cóż takie pyszności szybko znikają.

    Miłego dnia
    Iz

    OdpowiedzUsuń
  6. Tarta wygląda pyszniutko! A Twoje rybcie są cudne, wiem coś o tym:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, jednak szarości z czerwienią to piękne połączenie!

    OdpowiedzUsuń