niedziela, 23 października 2011

Statki, koła i latarnie, czyli wciąż w marynistycznych klimatach

Chociaż zima za pasem a letnie klimaty to już wspomnienie, ja w dalszym ciągu siedzę w stateczkach, latarniach morskich i kołach ratunkowych... A to za sprawą zamówień na marynistyczne obrazki do pokoików dziecięcych. Pokażę dziś ostatnio zrealizowane zamówienie. Obrazki są już w drodze do właścicielki.






Aktualnie  ( tzn. nie dzisiaj :) pracuję nad kolejnym zamówieniem marynistycznym, ale bardzo ciekawym pod względem kolorystycznym. Zobaczymy co z tego wyniknie, a ja nie omieszkam oczywiście pokazać efektów na blogu.
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego niedzielnego wieczoru:)
Marta

sobota, 22 października 2011

Wyniki candy!!!

Witam bardzo serdecznie!
Nadeszła pora na ogłoszenie wyników candy.
Losowanie powierzyłam mojemu starszemu synkowi.





Jak widać powyżej, słodkości wędrują do Maggie. Gratuluję:)
Podaj mi kochana adres na maila : gufopracownia@o2.pl, a w poniedziałek popędzę na pocztę :)

Pozdrawiam.
Marta



środa, 12 października 2011

Lawendowy zestaw

Lawendowy zestaw nareszcie doczekał się  swoich pieciu minut.
Zaczęło się od starej makutry, którą przyniosła mi koleżanka. Makutra jest  pęknięta, więc pozostała jej już tylko funkcja ozdobna. Pomalowałam ją na biało,przetarłam i ozdobiłam lawendą oczywiście. Wokół sa trzy motywy lawendowe i jeden od wewnetrznej strony. Przy nim kilka motylków.



A że motyw mi sie spodobał bardzo, więc poszło...

dla siebie ozdobiłam doniczkę


a następnie pudełko, ramkę i obrazek






Zależało mi na tym, aby uzyskać efekt delikatności, dlatego też nie dawałm ciemnej farby pod białą, chciałam by spod bieli wychodziło drewno. Nie wiem jak to się dzieje, ale lawenda jest po prostu cudowna, jest tak wdzięcznym motywem, że nigdy nie mam jej dość. Zawsze mi sie podobała, podoba i będzie podobać:) Lawendowe przedmioty wkrótce w moim sklepiku.

Pozdrawiam serdecznie
Marta

sobota, 8 października 2011

Moje pierwsze candy

Miało być lawendowo, ale nastąpiła zmiana planów. Lawendowo bedzie nastepnym razem.
Dzisiaj ogłaszam candy. Moje pierwsze. Wkrótce mam urodziny i tak sobie postanowiłam, że tego właśnie dnia zrobię losowanie. Zatem zapisy do 21 października, a 22 losowanie.
A do wygrania coś dla miłośników klimatów marynistycznych i lawendy zarazem, bo do obrazka dodaję woreczek wypełniony pachnącą lawendą.


Chętne osoby zapraszam do zabawy. Zasady jak wszędzie, należy zostawić komentarz pod postem i umieścić u siebie na blogu w pasku bocznym link do mojego candy.
Pozdrawiam :)
Marta

czwartek, 6 października 2011

Nowe przedmioty z kolekcji Marine

Rozpędziłam sie z tymi marynistycznymi obrazkami, wieszaczkami i nie mogę przestać :) Sprawia mi to jednak tyle przyjemności, że wcale przestawać nie zamierzam. Czasu na pracę  co prawda nie mam za wiele, bo dwójka dzieci wymaga sporo zainteresowania, ale o tym nie muszę nikogo uświadamiać, bo większość z  Was to też przecież mamy. I pewnie nie ja jedna, kiedy mam już tę wolną chwilkę, muszę wybierać, albo zrobię coś w domu, np. posprzątam, albo biorę sie do pracy i maszeruję do pracowni, realizuję zamówienia albo coś tam nowego wyczyniam.
W każdym bądź razie ostatnio udało mi sie trochę więcej podziałać. Najpierw pokażę kolejne przedmioty z kolekcji Marine, które nawiązują do wieszaczków prezentowanych w poprzednim poście.





A jutro będzie lawendowo :)
Pozdrawiam serdecznie.
Marta

poniedziałek, 26 września 2011

kalina i ...nowe wieszaczki marynistyczne

Kalina. Gdybym miała córkę, tak właśnie miałaby na imię. Ale mam dwóch chłopaków i jest super :)
Syropek z kaliny pamiętam jeszcze z dzieciństwa, pyszności po prostu. Mama go robiła zasypując kalinę cukrem, podawała nam taki syropek kiedy chorowaliśmy.  Później przez wiele lat nie piłam tego syropu, jakoś nie robiliśmy, ale w tym roku wybraliśmy sie z małżem moim kochanym na wieś i przedzierajac się przez chaszcze nadarliśmy dwie kaneczki kaliny. Nie obyło się niestety bez gościa nieproszonego kleszczem zwanego, ale już jest w porządku. 
Teraz tylko pozostało mi coś z tej kaliny zrobić, część na pewno pójdzie na syropek, ale wiem, że są też przepisy na nalewkę. To już pole do popisu dla mojego Marcina.



No i żeby nie było, że nic nie robię:)
Dwa wieszaczki drewniane , oczywiście w stylu marine. Do pokoiku dla dziecka czy nawet do łazienki...



Pozdrawiam serdecznie i takiej pogody jak dziś to życzę jak najdłużej.
Marta

wtorek, 20 września 2011

W błękitach

Może i lato ma już się ku końcowi, ale ja jakoś nie palę sie do jesiennych nastrojów. U mnie króluje błękit, a w nim rybki pasiaste. Z motywem rybek wykonałam obrazek, pudełko i pojemnik na długopisy. Wszystko pomalowane ręcznie farbami akrylowymi.
Rybkowe przedmioty wkrótce w sklepie.






Pozdrawiam :)
Marta